May 1st, 2009 / 3 Comments » / by Fela
Wczoraj, leżąc na kanapie, tuląc Miasto zaginionych książek, wpadła mi do głowy myśl, że za X lat będę stara. (Ta myśl nie miała związku z książką). Tak więc, o ile pamięć mogę mieć jeszcze w porządku, o tyle ciało będzie wiotczało. Może szybciej, może wolniej, ale będzie, i tego procesu nikt już nie zatrzyma. Próbowałam to sobie wyobrazić, patrząc na własne nogi i ręce. Teraz są aksamitne i jędrne… Carpe diem - chciałoby się krzyczeć, gdyby nie śpiący obok don Ryszard. Carpe diem albo pantha rei - na wesoło, z nutą ironii.
Raczej nie boję się starości. Może dlatego, że pojęcia piękna nie wciskam w ramy czasu i mody. Nie widzę problemu w pomarszczonej skórze. Może.
(I widzę właśnie reklamy kremów, balsamów i innych cud-specyfików, zmuszających do refleksji nad urodą, upływającym czasem. “Chcesz być piękna”, “bądź piękna” - mówią do kilkunastu milionów obywatelek małoletnie modelki z toną make-up na twarzach. “Chcesz być piękna?” Hm… A nie jestem?! Nie ja, to może sąsiadka, ale do niej pytanie też jest skierowane.)
Starość mizernie się sprzedaje, więc nokautem ją, i w kąt. Niech siedzi cicho i się cieszy, że XXI wiek jeszcze w ogóle pamięta jej imię. Starość trochę wydziwia, kręci nosem, prycha, że i tak będzie górą, ale… Rzeczywiście już od dawna publicznie woli się nie wypowiadać, unika mediów jak ognia, nie chce wyflaczać się w tok szołach, nie paraduje w kieckach mini, mało pije. Jednak sprytu odmówić jej nie można, oj nie można. Czai się w ciemnych zaułkach, milczy. A potem, pewnego słonecznego dnia pojawia się w lustrzanym odbiciu, mówiąc: “I co, ptaszyno? Twoje skrzydła należą do mnie”. I tyle. Finito. Spróbuj podskakiwać, to tak dokopie, że szklanki z mlekiem nie podniesiesz. Albo gorzej - jak moja mama mówi - ześle całą rodzinę, która będzie się Tobą “opiekować”…
To, co robić? Brać starość, jak młodość. Z wyrozumiałością. Na wesoło. Na wędkę, gdzie zamiast robaka połyskuje w słońcu ŻYCIE.
Posted in: | Blog
Tags: starość, urodziny
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
Amsterdamskie impresje
Holandię bardzo lubię, a wiele miast znam jak własną kieszeń. W Amsterdamie np. mam ulubione ulice, targowiska, lokale. Niektóre miejsca znalazłam sama. Poznanie innych zawdzięczam przyjaciołom. Dzięki nim zamieszkałam w XVIII-wiecznej kamienicy przy Peter Vlamingstraat 52. Ot, dom jakich wiele. Wąski, kilkukondygnacyjny, z ozdobnym frontonem i żurawiem pomocnym przy wciąganiu mebli. Każdy taki dom można obejrzeć, lecz tylko z zewnątrz. Holendrzy nie zapraszają obcych do domów. Miałam więc szczęście mogąc zobaczyć oryginalne wnętrza. Z racji niewielkiego metrażu każdy kąt jest zagospodarowany. Nie ma więc mowy o większych łazienkach i korytarzach z szafką. Mikroskopijne są także klatki schodowe, a same stopnie, o szerokości 20-25cm, strome. Winda to marzenie, podobnie jak wniesienie szaf lub niewielkich nawet łóżek, bo dwie osoby na klatce to tłok. Przez wiele dni udawało mi się wspinać na 3 piętro bez doznania uszczerbku na zdrowiu. Aż do pewnego deszczowego poranka, kiedy to zdradziła mnie chybotliwa poręcz.
Przeczytaj cały tekst…
Posted in: Książki
Tags: Holandia, Pascal, przewodnik
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
Granice
Na przekraczanie granic państwowych zachorowałam w 2001 r. Miała to być włóczęga po Litwie, lecz przecież okazje trzeba łapać. Po kilku dniach pobytu w Wilnie złapałam więc okazję i wyruszyłam na Łotwę, by zobaczyć ryską secesję. Łotwa to sąsiadka Estonii. Być tak blisko i nie wdepnąć? Wdepnęłam. Do hanzeatyckiego Tallina, dla białych nocy. Zjawiskowe show najlepiej ogląda się pływając statkiem po Zatoce Ryskiej. Tej samej, która oddziela Estonię od Finlandii. To tylko 70km ;).
Granice w/w państw przekraczałam jeszcze wielokrotnie, by poznać historię, legendarne miasta, ludzi, kontemplować urodę przyrody i… pracować. W Ambasadzie RP w Tallinie, badać mniejszości narodowe, zbierać informacje do reportaży. Pomysł napisania przewodnika będącego ukoronowaniem wszystkich podróży, zgromadzonej wiedzy i doświadczeń, wyszedł ze strony wydawnictwa Bezdroża. Kilka miesięcy wytężonej pracy zaowocowało ponad 200. stronicami, na których przybliżam to, co uważam za najciekawsze i najcenniejsze do zobaczenia na Łotwie i w Estonii.
Przeczytaj cały tekst…
Posted in: Książki
Tags: Bezdroża, Estonia, Litwa, przewodnik, Łotwa
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
Pierwsza wyprawa
Uciekłam z przedszkola i pojechałam do babci. Autobusem nr 82, z Grunwaldu na Winogrady. Nie lubiłam przedszkola, obowiązkowego leżakowania i zupy mlecznej. Po mej ucieczce więcej tam nie wróciłam. W domu czułam się świetnie. Mogłam do woli wertować wielki atlas geograficzny. Miałam też swoje programy: Pieprz i Wanilia i Z kamerą wśród zwierząt. Miewałam pomysły, chociaż większość z nich skutkowała przedwczesną siwizną rodziców. Jeden zapadł w pamięć szczególnie. Wyobraziłam sobie, że oto jestem w dalekiej Skandynawii. Świetnie się złożyło, bo była akurat zima. Owinięta w koc udałam się na balkon, by odczuć działanie zimna…
Jestem przekonana, że i dziś dzieci kochają podróże – czy to przez bezkresy własnej fantazji, czy realne, gdzie wszystkiego można dotknąć, wszystkiego spróbować. Podróżując po świecie poznałam miejsca, w których dzieci z radością odkrywają świat. Dlatego z chęcią podjęłam się opisania najwspanialszych atrakcji w Holandii. Kraju, które naprawdę troszczy się o rozwój maluchów.
Przeczytaj cały tekst…
Posted in: Książki
Tags: Holandia, Pascal, przewodnik
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
O przewodniku
Przewodnik “Małopolska” z serii “Polska niezwykła” jest niezwykły nie tylko z nazwy. To unikalny zbiór najpiękniejszych miejsc Małopolski, który zainteresuje i zaskoczy nawet mieszkańców tego regionu.
Przewodnik został podzielony na trzy części. Pierwsza to dokładny przewodnik, w którym oprócz opisów miejsc wartych zobaczenia znajdziemy również wiele historii i legend, a autorzy wręcz unikają tych banalnych i powszechnie znanych, co sprawia, że przewodnik można czytać jak książkę, a nie traktować go tylko jak informację turystyczną. Część przewodnikowa została podzielona na 17 mniejszych rozdziałów. Każdy z nich dotyczy innego regionu. Razem z przewodnikiem nie tylko zwiedzimy Kraków, ale też będziemy wędrować po beskidzkich szlakach, zachwycać się bieszczadzkimi cerkwiami, kulturą łemkowską, zasmakujemy w podhalańskich specjałach, będziemy szukać inakaskich śladów na zamku w Niedzicy oraz odkryjemy Orle Gniazda. Jeden z ostatnich rozdziałów jest poświęcony też wizycie we Lwowie.
Przeczytaj cały tekst…
Posted in: Książki
Tags: atlas samochodowy, atrakcje turystyczne, Małopolska, przewodnik