Galeria fotografii z Holandii.
(c) Felicja Bilska
April 27th, 2009 / No Comments » / by Fela
April 27th, 2009 / No Comments » / by Fela
Amsterdamskie impresje
Holandię bardzo lubię, a wiele miast znam jak własną kieszeń. W Amsterdamie np. mam ulubione ulice, targowiska, lokale. Niektóre miejsca znalazłam sama. Poznanie innych zawdzięczam przyjaciołom. Dzięki nim zamieszkałam w XVIII-wiecznej kamienicy przy Peter Vlamingstraat 52. Ot, dom jakich wiele. Wąski, kilkukondygnacyjny, z ozdobnym frontonem i żurawiem pomocnym przy wciąganiu mebli. Każdy taki dom można obejrzeć, lecz tylko z zewnątrz. Holendrzy nie zapraszają obcych do domów. Miałam więc szczęście mogąc zobaczyć oryginalne wnętrza. Z racji niewielkiego metrażu każdy kąt jest zagospodarowany. Nie ma więc mowy o większych łazienkach i korytarzach z szafką. Mikroskopijne są także klatki schodowe, a same stopnie, o szerokości 20-25cm, strome. Winda to marzenie, podobnie jak wniesienie szaf lub niewielkich nawet łóżek, bo dwie osoby na klatce to tłok. Przez wiele dni udawało mi się wspinać na 3 piętro bez doznania uszczerbku na zdrowiu. Aż do pewnego deszczowego poranka, kiedy to zdradziła mnie chybotliwa poręcz.
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
się soczyści w tonie lekkiej strawy
ma poczucie humoru i poczucie życia
chłonie czas powierzchnią skóry
doprawiając ją pikantną podszewką
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela
Granice
Na przekraczanie granic państwowych zachorowałam w 2001 r. Miała to być włóczęga po Litwie, lecz przecież okazje trzeba łapać. Po kilku dniach pobytu w Wilnie złapałam więc okazję i wyruszyłam na Łotwę, by zobaczyć ryską secesję. Łotwa to sąsiadka Estonii. Być tak blisko i nie wdepnąć? Wdepnęłam. Do hanzeatyckiego Tallina, dla białych nocy. Zjawiskowe show najlepiej ogląda się pływając statkiem po Zatoce Ryskiej. Tej samej, która oddziela Estonię od Finlandii. To tylko 70km ;).
Granice w/w państw przekraczałam jeszcze wielokrotnie, by poznać historię, legendarne miasta, ludzi, kontemplować urodę przyrody i… pracować. W Ambasadzie RP w Tallinie, badać mniejszości narodowe, zbierać informacje do reportaży. Pomysł napisania przewodnika będącego ukoronowaniem wszystkich podróży, zgromadzonej wiedzy i doświadczeń, wyszedł ze strony wydawnictwa Bezdroża. Kilka miesięcy wytężonej pracy zaowocowało ponad 200. stronicami, na których przybliżam to, co uważam za najciekawsze i najcenniejsze do zobaczenia na Łotwie i w Estonii.
April 26th, 2009 / No Comments » / by Fela